Jedna z moich sukni ma nową właścicielkę i tak oto się prezentują. Suknia i właścicielka.
Ślicznie, jestem zachwycona i ciesze się, że suknia miała szansę znowu zaistnieć. Na pierwszym zdjęciu prawdziwy kolor, na drugim dość mocno podrasowany.
Autorzy zdjęć tacy jak ich sygnaturki na zdjęciach.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błękitna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błękitna. Pokaż wszystkie posty
środa, 21 sierpnia 2013
poniedziałek, 29 lipca 2013
Serce boli, lecz kobyłka u płotu
I tak to suknia z tego postu została sprzedana. Za kilka godzin wyjeżdża do swojej nowej właścicielki. Serce boli, bo to moje pierwsze poważne dzieło. od początku do końca przeze mnie obmyślane, zaprojektowane. Na tej sukni nauczyłam się szyć spódnice z koła, robić wyliczenia, obliczać ilość potrzebnej tkaniny będącej funkcja liczby falban. Na tej sukni przetestowałam maszynę i szycie szyfonu, a właściwie dzianiny poliestrowej przypominającej szyfon.
Byłam i jestem dumna z tej sukienki, bo była dokładnie taka jak sobie ją wyobraziłam. serce boli ale dzięki temu, e ktoś inny się nią będzie cieszył, będę mogła sobie pozwolić na uszycie jakiejś nowej kreacji.
Byłam i jestem dumna z tej sukienki, bo była dokładnie taka jak sobie ją wyobraziłam. serce boli ale dzięki temu, e ktoś inny się nią będzie cieszył, będę mogła sobie pozwolić na uszycie jakiejś nowej kreacji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

